środa, 25 października 2017

Pomiary działki i plany

Na poprzednim (już nieistniejącym) blogu opublikowałem rysunek schematyczny swojej działki. Coś mi wtedy nie pasowało. Mianowicie wyliczona przeze mnie powierzchnia działki trochę się mijała z z metrażem działki, według ROD. Ostatnie kilka dni poświęciłem na jej dokładnych pomiarach. Teraz wszystko mi się zgadza. Działka ma wymiary 17 na 21 metrów, czyli 357 metrów kwadratowych - 3,7 ara. W październiku nastąpiło tutaj sporo zmian. 
Plan działki. Z - obszar uprawy ziół i przypraw wieloletnich. O - krzewy owocowe. T - trawnik i nazwijmy to obszar prac gospodarczych . Na czarno zamalowałem ścieżkę. Na niebiesko zamalowałem winnicę. W 1-10 warzywniak.
Powicinałem drzewa owocowe, które zbytnio nie rodziły. Pozbyłem się brzoskwiń. Czemu akurat brzoskwiń? Co rok miałem ten sam problem - kędzieżawość liści. Jedyny sposób - obfite pryskanie i to też z różnym efektem. Ostatecznie wyszedłem z założenia, że ja nie mam zamiaru by działką powodowała moją frustrację. No i opryski chcę na maksa ograniczyć. Ostatecznie więc brzoskwinie spotkał zabieg siekierowatości pnia brzoskwiń. Gruszę też wyciąłem. Nic specjalnego, twarde, niesmaczne i ciągle rdza liści (niefachowe określenie). Wiosną być może kupię sobie jakąś jabłoń i gruszę...Raczej gruszę. Jabłek rośnie tutaj od groma w okolicy. Z wycinek drzew mam sporo drewna. 

Ja tu raczej będę skłonny mieć więcej krzewów owocowych. Porzeczki i agrest - te głównie. Sobie sam sadzonki wyprowadzę. Obszar krzewów owocowych to 6 na 7 metrów, czyli 42 metry kwadratowe (4,2 ara). Być może też maliny, przy płocie. 

Zioła które planuję to mięta, melisa, oregano, tymianek, szłwia...No miejsca na to będę mieć - w przybliżeniu 5 na 7 metrów, czyli 35 metrów kwadratowych (0,35 ara). Wszelkich ziół chcę dużo. 

Długość grządki warzywnej to około 9 metrów, szerokość (razem ze ścieżką między grządkami) to 2 metry. Akurat robiłem sobie symulację i akurat szerokość 1,7-1,8 metra to akurat taka by mieć do niej swobodny dostęp z każdej strony. Cała powierzchnia warzywniaka to w przybliżeniu 9 na 20 metrów, co mi daje 180 metrów kwadratowych, czyli 1,8 ara. No sporo będzie. Na warzywniaku będzie (jak mi się uda) coś na kształt mobilnego tunelu foliowego. Czemu mobilny? Mam wtedy załatwony problem płodozmianu w samym tunelu. 

Obszar trawniko-gospodarczy razem z domem to 8 na 7 metrów, czyli 56 metrów kwadratowych. 

Brakujące metry kwadratowe to ścieżki, przejścia oraz zaokrąglenia. 

Gdzieś na obrzeżach w obszarze trwanika będzie kompostownik. Na razie jest to po prostu jedna wielka kupa odpadów zielonych. Docelowo ma być to "skrzynia" o wymiarach 1 na 5 metrów, przedzielony na 3 komory. No jakoś tak. Kompostownik chce mieć spory. Będę jesienią zbierać nawet liście i trawę z zewnątrz. 

2 komentarze:

  1. Dowiedz się na temat gruszy i jej chorób. Działki od niedawna ludzie nagminnie obsadzają thuiami, (ponoć) one powodują choroby grusz. U nas już praktycznie wyginęły na działkach. Kompostownik będzie okazały,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zainteresowanie i komentarz.Wiem o tym, że tuje jakoś korelują z chorobami grusz, nie znam szczegółów. Wiem tylko że jeśli mam tuje to mam choroby gruszy. Ja u siebie tuje dawno temu wyciąłem. Raptem dwie lub trzy miałem. Ale na nasadzenia sąsiadów wpływu nie mam. Pozdrawiam.

      Usuń