piątek, 17 listopada 2017

Zupa partyzancka

Gdy tylko w moim domu miałem ziemniaki, po zbiorach na polu, kilka dni pod rząd gotowałem tą zupę. To była jedna z pierwszych zup na bazie ziemniaków i do dzisiaj często ją gotuję poddając oryginalny przepis różnym modyfikacjom, zależnie od posiadanych składników. Koncepcję tej zupy "ukradłem" Arkadiuszowi. Podaję tutaj jej najbardziej podstawową wersję, niestety lubczyka się jeszcze tu na działce nie dorobiłem, co w przyszłym roku już nie będzie problemem, ponieważ tą przyprawę zamierzam tutaj wprowadzić.
Składniki zupy bez przypraw
Składniki zupy widoczne na zdjęciu: ziemniaki, cebula, skwarki. Jak robię?
W garnku zesmażam, stapiam skwarki ze smalcem
Cebulę kroję w kostkę i dodaję do stopionego tłuszczu
Cebulkę zesmażam do zbrązowienia, czyli dość porządnie ją karmelizuję
Dolewam wody i gotuję do wygotowania sie
Marchew obieram i kroję - jeśli mam marchew
Ziemniaki kroję w kostkę i wrzucam do zupy
Pod koniec dodaję zieleninkę - akurat seler mam na grządkach
Wpis edytowałem. Wzbogaciłem zdjęciami. Dlatego składniki na desce na pierwszym zdjęciu nie pokrywają się z wykonaniem. 

2 komentarze:

  1. Klasyk. Pamiętam jak byłem na biwaku harceskim, nad Wisłą. Padał okropny deszcz. Pani z okolicznej wsi się zlitowała przyszła i ugotowalismy razem taką zupe. Jak to smakowało...

    Pozdrawiam i kibicuje.

    Michal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zainteresowanie. Otóż ta zupa to faktycznie klasyk pleneru. Ziemniaki, cebula, resztki kiełbasy z ogniska i jest zupa. Idealna na biwaki wszelkie. Ziemniaki z powodzeniem można zastąpić ryżem lub kaszą nawet. Cały smak nadaję właśnie cebula. Pozdrawiam.

      Usuń